‚Little birds’ z ptakami

Na zdjęciu ptaszki, które można zrobić samodzielnie i wykorzystać do piosenki „Two little dicky birds”.

Z ptaszkami śpiewanie jest atrakcyjniejsze a dodatkowo można z większym entuzjazmem poćwiczyć

również inne czynności i słowa, np. latać wysoko i nisko (fly high, fly low), szybko i wolno(fly fast, fly slowly).

Słowa piosenki to:

„Two little dicky birds sitting on the wall

One named Peter, one named Paul

Fly away Peter, fly away Paul,

Come back Peter, come back Paul.”

Do zrobienia ptaszków użyłam pianki, z której wycięłam poniższe kształty:

Dokleiłam najrozmaitsze „skrzydła”, włożyłam w miejscu ogona kolorowe piórko i zszywaczem wszystko złączyłam, tak aby pozostało miejsce na palec.

Muzyczne ‚serki’

Podobnie jak było z „bułeczkami” teraz przyszła kolej na modelinowe serki.

„Bułka” i „serek” to części utworu, które się powtarzają tak jak np. w utworze „Wyszły w pole kurki trzy”, który składa się z 4 części:

bułeczka serek serek bułeczka.

Losowanie serków uprzyjemnia ćwiczenie, bo przecież każdy fragment trzeba wielokrotnie powtórzyć, żeby zagrać cały utwór pięknie:)

 

Jak zawsze starałam się o różnorodność:) Co ciekawe moja córka jako pierwszy zawsze wybierała serek pleśniowy, którego w rzeczywistości nie je, ale miał najatrakcyjniejszą mieszankę kolorów…

Stworzyłam mini zestaw, składający się z 6 serków i kostki do decyzji ile razy ma być serek zagrany.

Szybko też dodałam inną modyfikację – z jednego zestawu powstały 3:

  1. serki, kostka i symbol smyczka (do grania tylko smyczkiem – wówczas ja gram palcami)
  2. serki, kostka i symbol skrzypiec (do grania tylko paluszkami – wówczas ja gram smyczkiem)
  3. serki, kostka i symbol skrzypiec i smyczka (do grania i smyczkiem i palcami)

 

Własnoręczny samolot

Jakiś rok temu razem z moją córką wybrałyśmy się do sklepu z narzędziami i wspólnie wybrałyśmy dla niej młotek.

Nadeszła epoka wbijania gwoździ w pieniek.

Taki czas niezakłócony uwagami rodziców, że „bez sensu jest tak po prostu wbijać gwoździe” jest potrzebny i nie do przecenienia:).

Postanowiłam jednak pokazać mojej czterolatce, że może wykorzystać swoją umiejętność do stworzenia czegoś.

Samolot wydał mi się najprostszą rzeczą.

Potrzebne do niego są listewki różnej długości i gwoździe.

Potem doszła jeszcze kabina pilota i kolor:)

Przy kabinie przydał się też pilnik i papier ścierny.